Biała siła, biały stan, biała rasa – Grzegorz Braun

Na obrazku widzimy Grzegorza Brauna z miną, jakby właśnie wygrał debatę, nie wypowiadając ani słowa – spojrzenie mędrca, uśmiech człowieka, który zna prawdę absolutną, a reszta dopiero wstaje z kolan. Tło: mury jak z zamku, druty kolczaste – wiadomo, bastion wolności. I nagle ten pasek:
„BIAŁA SIŁA, BIAŁY STAN, BIAŁA RASA, GRZEGORZ BRAUN”
Jakby ktoś próbował zrobić hymn Konfederacji w formie haiku.

To oczywiście fejkowy screen, ale tak doskonale wpisuje się w legendę Brauna, że aż człowiek się zastanawia: czy to przypadkiem nie jest realne? Bo gdyby ktoś naprawdę tak zatytułował jego wystąpienie, to pół internetu by przyklasnęło, drugie pół zemdlało, a on sam tylko poprawiłby okulary i powiedział:
„SZCZĘŚĆ BOŻE PAŃSTWU.”

Memy z Braunem to osobna liga – to nie są zwykłe obrazki, to narodowa satyra z nutką absurdu i toną cytowalnych złotych myśli.